Tytuł:
Kuroshitsuji
Gatunek: horror, komedia, akcja, shounen
Rok wydania: 2008
Gatunek: horror, komedia, akcja, shounen
Rok wydania: 2008
TWÓRCY:
Studio: A-1 Pictures
Autor: Yana Toboso
Reżyser: Shinohara Toshiya
Scenariusz: Mari Okada
Muzyka:Taku Iwasaki
OPIS:
Akcja Kuroshitsuji toczy się w XIX-wiecznej Anglii. Ciel Phantomhive jest 12-letnim angielskim arystokratą, który mieszka w pięknej, wielkiej posiadłości wraz ze swoim lokajem Sebastianem oraz służbą - kucharzem Bardem, niezdarną pokojówką Mey-Lin, ogrodnikiem zwanym Finny i majordomusem panem Tanaką, którego podstawowym zajęciem jest picie herbaty. Ciel, mimo młodego wieku, jest głową rodziny Phantomhive, spadkobiercą i właścicielem firmy zabawkarskiej Funtom. Jego rodzice bowiem zginęli w pożarze ich posiadłości parę lat wcześniej. Chłopca także spotkała wtedy krzywda, w efekcie czego przywołał demona - Sebastiana Michaelisa, z którym zawarł kontrakt. Od tego momentu stał się on jego wiernym kamerdynerem, gotowym spełnić każdy jego rozkaz. Nie robi tego jednak bezinteresownie - w zamian po tym, jak pomoże chłopcu w zemście za to, co go spotkało, otrzyma jego duszę.
Oprócz zarządzania spółką Funtom, Ciel ma także zgoła inne zajęcie. Jest tzw. "psem królowej", wiernie oddanym Jej Wysokości królowej Wiktorii. Zajmuje się rozwiązywaniem podejrzanych zagadek kryminalnych, szczególnie tych, w które zamieszane jest podziemie. Przy tym, a także przy wielu innych okazjach, skrzętnie wykorzystuje niemal nieograniczone zdolności Sebastiana, z premedytacją rozkazując mu wykonywanie rzeczy czasem praktycznie niemożliwych. Demon jednak na każdy z jego rozkazów odpowiada słynnym "Yes, my lord" i spełnia je bardzo dokładnie i... dosłownie, często robiąc na złość swojemu paniczowi. Wbrew pozorom i Ciel i Sebastian mają wcale nie nadmiernie sympatyczne charaktery i uwielbiają być wredni dla siebie nawzajem.
Akcja toczy się głównie wokół kolejnych zagadek rozwiązywanych przez hrabiego Phantomhive wraz ze służącym mu demonem, a także jego chęci zemsty.
Według mnie absolutnie na plus są przebarwne postaci, z których każda jest na swój sposób charakterystyczna. Od przystojnego, tajemniczego i potrafiącego wszystko Sebastiana, mającego równocześnie wredny charakterek, oraz jego równie cynicznego młodego panicza, przez Lau, który oficjalnie jest członkiem chińskiej spółki handlowej, a bardziej prywatnie członkiem także londyńskiego podziemia, po Madame Red, która także skrywa swoje mroczne tajemnice lub Undertakera, grabarza, który w zamian za informacje każe się rozweselić, a gości swojego zakładu pogrzebowego częstuje ciasteczkami w kształcie kości. Jedną z najbardziej popularnych postaci jest także Grell. W anime pojawia się także Elizabeth - słodka i urocza narzeczona Ciela, która uwielbia wszystko, co słodkie i urocze, a nieco później także hinduski książę Soma i jego sługa Agni.
Co do plusów, to sporym na pewno jest bardzo ładna, staranna kreska, niemal identyczna jak w mandze, dopracowani bohaterowie i ich misterne stroje, idealnie pasujące do czasów wiktoriańskiej Anglii. Swoją drogą, stroje projektowała autorka mangi Yana Toboso.
Przyznam szczerze, że muzyka zapadła mi za bardzo w pamięć, może jest to kwestią tego, że oglądałam to anime stosunkowo niedawno. Muzyka oddaje idealnie nastrój danej sceny.I pokazuje klimat czasów
Plusy plusami, ale skoro już wspomniałam coś o mandze... Dla tych, którzy mangi nie czytają, być może nie jest to niczym złym, wielu czytelnikom oryginału też może to nie przeszkadzać, jednak większość akcji anime nijak się ma do mangi. Część wątków z mangi w ogóle nie pojawia się w serii i na odwrót - niektóre wydarzenia mające miejsce w anime nie występują w oryginale lub wyglądają trochę inaczej. Jest to oczywiście w pewnym stopniu normalne, wiadomo bowiem, że ciężko byłoby całą mangę wcisnąć w anime. Zdarzają się oczywiście serie typu „Naruto” w których jest to normą, ale nadal to nie za często zjawisko. Mimo to anime „Kuroshitsuji” ma uboższą fabułę od mangi, na czym ta produkcja trochę traci.
Mimo ogólnego odbiegania od mangi i zubożenia o część fabuły „Kuroshitsuji”jest ciekawym, trochę mrocznym anime, nie pozbawionym także humoru. Część fanek (szczególnie yaoistek) dopatruje się dwuznaczności w relacjach tych dwóch bohaterów. Cóż, zarówno Yana Toboso, jak i twórcy anime mają skłonności do tworzenia czasem nieco... dziwnych sytuacji między hrabią a jego kamerdynerem. Wiadomo, że absolutnie najpopularniejszą postacią z „Kuroshitsuji” jest Sebastian, ubóstwiany przez wiele fanek, ale spore grono wielbicieli ma także Grell czy Undertaker, a także Ciel.

To dziwne, kreska niebywale identyczna w anime co i w mandze mimo to wątpi się różnią.
OdpowiedzUsuńTrzeba przyznać, że kreska jest genialna, mnie w pewnych momentach anime nudziło ale pocieszałam się pięknym wykonaniem postaci oraz ubrań co było przyjemnością dla oka.
"Yes my lord" szybko utkwiło w mojej pamięci, Sebastian potrafił wypowiedzieć zaledwie trzy zdania z wielką gracją.
Przypadły mi do gustu wszystkie postacie, chociaż szczególnie Sebastian, szkoda mi się go zrobiło w ostatniej scenie ;< ale Ciela też lubię, zawsze wydawał mi się chodzącą słodyczą ;).
A tutaj ciocia Martynka ma coś dla Ciebie za tak ciekawy artykuł:
http://pl.tinypic.com/r/2drx4j5/8
http://pl.tinypic.com/r/23wsgwg/8
:)
*trzy słowa z tak wielką
Usuń