wtorek, 4 marca 2014

Shingeki no Kyojin

Tytuł: Shingeki no Kyojin


Gatunek: akcjahorrortragedia,fantasydystopia
Rok wydania: 2013

TWÓRCY:
Studio: Wit Studio
Autor: Isayama Hajime
Reżyser: Tetsuro ArakiMuzyka: Hiroyuki Sawano
Anime przedstawia przygody chłopca o imieniu Eren Yeager, który wychowywany jest wraz z przybraną siostrą Mikasą przez kochających rodziców. Oprócz nich ważnym bohaterem jest blądwłosy Armin Arlert - ich przyjaciel. Akcja osadzona jest w niezwykle brutalnym i przerażającym świecie, który przypomina średniowieczne fantasy. Ludzie żyją w strachu przed humanoidalnymi, ogromnymi istotami, które zabijają i pożerają każdego człowieka napotkanego na swojej drodze. Rasa ludzka jest na skraju wyginięcia, przy każdym ataku Tytanów - bo tak nazywają się te monstrualne potwory - ginie ogromna ilość ludzi. Ich jedyną szansą na przetrwanie są gigantyczne mury, za którymi się kryją oraz Oddziały Zwiadowców, którzy dzięki wyspecjalizowanemu sprzętowi są w stanie zadać Tytanom śmiertelne rany. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy ogromny, 60-metrowy Tytan narusza mur, a mniejsi Tytani niszczą rodzinną wioskę Erena oraz zabijają jego matkę. W wyniku tych wydarzeń główny bohater wraz z siostrą i przyjacielem wyrusza do innej wioski, w której zaciąga się do wojska oraz przyrzeka sobie, że zabije każdego Tytana napotkanego na swojej drodze. 

Shingeki no Kyojin stało się niezwykle kontrowersyjnym anime w krajach sąsiadujących z Japonią, co wcale mnie nie dziwi. Choć oglądałam już wiele tytułów, w których krew i oderwane części ciał były ważnymi elementami, to żadnego z tych anime nie mogę porównać do właśnie tego, które teraz recenzuję. Produkcja ta wstrząsnęła mną niesamowicie, kiedy obejrzałam pierwsze odcinki i stanęłam twarzą w twarz z przerażającą potęgą Tytanów - zaniemówiłam. Szczerze i otwarcie przyznaję, że nie wiedziałam, co powinnam o tym anime myśleć, ponieważ wizja tak monstrualnych, brutalnych, niezłomnych i praktycznie niezniszczalnych potworów wydaje mi się być niemożliwa do ogarnięcia. Bezbronność ludzka wobec Tytanów w tym anime powoduje, że ogarnia mnie strach i przede wszystkim respekt dla autora, który stworzył tak niezwykłą mangę. I to właśnie nie krew, resztki ciał czy brutalne śmierci wstrząsnęły mną najbardziej, a właśnie ta bezbronność i niemoc rodzaju ludzkiego w świecie, w którym walka z Tytanami wydaje się być beznadziejna i niemożliwa do zwyciężenia. 

Na szczególną uwagę zasługuje kreska, ponieważ z całą pewnością jest nietypowa i bardzo wyróżnia się spośród innych anime, które już oglądałam. Pogrubione linie dają postaciom nietypowego wyglądu, ale z drugiej strony mam wrażenie, że sposób rysowania bohaterów nieco wpływa na ich mimikę przy wyrażaniu uczuć jak chociażby przerażenia czy wściekłości. Niektóre emocje wypadają komicznie, a ja czasami zadaję sobie pytanie, czy to z twarzami bohaterów jest coś nie tak, bo - muszę przyznać - właśnie na to wygląda. Pomimo tego, że w niektórych ujęciach twarze bohaterów wypadają bardzo nieatrakcyjnie, to mimo wszystko ta nietypowa kreska dzięki swojej oryginalności na długo zapadnie mi w pamięć.

Sprawę Tytanów poruszyłam już troszkę wyżej, ale jest to zdecydowanie niewystarczająco, bo choć nie mogę napisać o nich zbyt wiele (1. nie za wiele o nich wiadomo i 2. nie chcę zdradzać szczegółów z mangi i anime), to koniecznie muszę przybliżyć ich sylwetki. Tak jak napisałam, nie ma o nich zbyt wielu informacji, podczas oglądania anime pojawia się mnóstwo pytań, a na zaledwie niewidoczną garstkę z nich udzielane są odpowiedzi, przez co widz ogląda każdy odcinek z wielkim niedosytem, bez większej wiedzy na ich temat. Wszystko to związane jest z wydarzeniami, które mają dopiero nastąpić. Tytani sprawiają wrażenie apatycznych, brak jakiegokolwiek wyrazu emocji na ich twarzach potęguje jedynie wrażenie, że są pewnego rodzaju potworami. Wśród Tytanów pojawiają się wyjątki, tzw. Odmieńcy, którzy wyróżniają się swoim zachowaniem.

Z początku bohaterów jest niewielu, jednak oczywiście z biegiem wydarzeń pojawia się coraz więcej postaci, szczególnie wtedy, gdy Eren wstępuje do wojska. Jak wiadomo - niektórych da się bardziej, innych mniej polubić, jednak większość bohaterów to naprawdę sympatyczne osoby, zdeterminowane, które pomimo przerażenia na widok Tytanów (nie należy zapominać, że to w większości praktycznie dzieci, a nie dorośli ludzie) niezłomnie stają z nimi do walki. Moją największą przychylność zdobyła Mikasa (następnie ktoś zupełnie inny, jednak ta postać, pojawia się dopiero w późniejszych odcinkach), czyli przybrana siostra głównego bohatera - jest małomówna, raczej nie okazuje emocji, jednakże jeżeli chodzi o sposób walki z Tytanami i zwinność - niewielu może się z nią równać. Jeżeli ktoś z was dzięki tej recenzji zapragnie obejrzeć to anime, muszę doradzić, aby nie przywiązywać się do postaci - giną oni szybciej niż bohaterowie Gry o tron.

Główny bohater to trochę bardziej skomplikowany przypadek, ponieważ nie tak do końca przypadł mi do gustu. Na samym początku sprawia wrażenie bezmyślnego, impulsywnego chłopca, który z miejsca chce rzucić się do walki, pomimo logicznych argumentów przyjaciół odradzających mu takie postępowanie. Z biegiem jednak czasu wyrabia się, przestaje być taki narwany, a jego charakter normuje się. Nie jest przedstawiony jako niezwyciężona postać i to podoba mi się najbardziej, ponieważ mam dosyć idealnych charakterów, którzy właśnie z tego powodu stają się dla mnie antybohaterami. Eren to z pozoru całkiem zwyczajna postać, jego zdolności w walce wykraczają niewiele powyżej normę. 

Akcja toczy się tutaj w bardzo nierównomierny sposób. Na samym początku, tj. pierwsze dwa odcinki jest jej sporo, później znacznie słabnie i w pewnym momencie znów skacze w górę - tak jest kilka razy. Dlatego też zdecydowanie proponuję zapoznać się z mangą, ponieważ z anime jest tak, że twórcy postanawiają dodać coś od siebie, dlatego niektóre momenty są po prostu przegadane, kiedy to w mandze ich nie ma i toczy się normalna, czasami naprawdę przebojowa akcja. Dlatego ja sama już po 20 odcinku anime od razu uciekłam do mangi, która wciąż jest ukazywana i akcja w niej poleciała znacznie bardziej do przodu, więc można zapoznać się z niektórymi wydarzeniami „na zapas” i po prostu czekać, aż pojawią się w anime. 

Pod względem muzycznym jest tu troszkę gorzej. W trakcie niektórych scen muzyka jest doskonała i idealnie dopasowana do akcji, przez co powoduje wzrost napięcia i oczekiwanie na to, co wydarzy się za chwilę. Niestety ani opening, ani ending nie zwrócił mojej uwagi, według mnie muzyka tutaj jest całkowicie przeciętna i niczym się nie wyróżnia. Nie wpada w ucho, nawet po wielokrotnym przesłuchaniu.

Shingeki no Kyojin to także świetny shounen, niektóre sceny walk są tutaj naprawdę zjawiskowe i budzą mój ogromny podziw. Większość z nich jest niestety skazana na porażkę, co powoduje największy smutek. Mamy tutaj również doskonały postapokaliptyczny klimat oraz niezłą dawkę horroru. Jednak przede wszystkim jest to świetne studium ludzkich reakcji w obliczu zagrożenia i nieuniknionej śmierci, bo tak naprawdę członkowie Oddziału Zwiadowców są najbardziej narażeni na śmierć i pożarcie żywcem przez Tytanów.


Coś chyba się rozpisałam (bardzo :)) wybaczycie Cobrze?



środa, 19 lutego 2014

Pytanie ^_^

Co powiecie żeby na blogu pojawiały się też recenzje filmów, seriali i książek?
Czy tylko ja ich kocham?
Pisałabym wam o wszystkich książkach, które przeczytałam ^_^








piątek, 14 lutego 2014

Kaichou wa Maid-sama!

Tytuł: Kaichou wa Maid-sama!
Gatunek: komedia, romans,  shoujo, szkolne
Rok wydania: 2010

TWÓRCY:
Studio: J.C.Staff
Autor: Hiro Fujiwara
Reżyser: Hiroaki Sakurai
Muzyka: Maeguchi Wataru

OPIS:



 Jak trafiłam na to anime? Znowu przez zwykły przypadek. Dostałam kilka obrazków od koleżanki(Konan) i tak jakoś zaczęłam grzebać w necie. Obejrzałam pierwszy odcinek, a potem następny i następny, tak mnie wciągnęło!
O czym jest Kaichō wa Maid-sama!? Duża część z Was może to doskonale wiedzieć, ale chyba warto napisać o tym anime, prawda? ^-^ 
     Ayuzawa Misaki jest przewodniczącą samorządu szkolnego w liceum Seika, które od ponad roku jest szkołą koedukacyjną, z tego też powodu większość uczniów to osobniki płci męskiej, przez których reputacja tej placówki edukacyjnej nie jest zbyt pozytywna. Omijana jest szerokim łukiem przez prawie wszystkie dziewczyny. Misaki wzięła sobie za cel wychowanie facetów i ściągnięcia do szkoły więcej młodych kobiet.
Z pozoru niewinna przewodnicząca szkoły z bardzo dobrymi wynikami w nauce, a tak naprawdę uważana przez chłopaków za istnego demona! Jednakże Ayuzawa ma pewien sekret, o którym nie chciałaby, żeby ktokolwiek się dowiedział. Jest nim bowiem to, że po szkole pracuje jako kelnerka w maid kissaten, czyli kawiarni, w której dziewczęta noszą urocze stroje pokojówek. W końcu jednak jej tajemnica zostaje odkryta przez szkolnego przystojniaka i łamacza serc wszystkich dziewczyn - Usui TakumiegoMisaki jest załamana, jest pewna, że następnego dnia wszyscy dowiedzą się o jej popołudniowym zajęciu, a jej kariera jako przewodniczącej szkoły się skończy. Ku jej zdziwieniu nic takiego się nie stało, Usui zachowuje jej sekret dla siebie. Następnego dnia Takumi pojawia się jednak w kawiarni jako klient! Czego on chce od Misaki? Czy wyda w końcu jej tajemnice? Czy może zacznie ich coś łączyć?
     Ogólnie fabuła tego anime jest dość przeciętna. Szkoła, romans, tajemnice - nic nadzwyczajnego, ale jednak anime ma w sobie to coś, że można by je obejrzeć kilka razy. Główne postaci zdecydowanie wyróżniają się na tle innych. Misaki jest energiczną i charyzmatyczną dziewczyną, która każdemu chce pomóc. Warto też wspomnieć, że jest pracoholiczką. Uczy się do późnych godzin, a w wolnym czasie pracuje, żeby pomóc rodzinie, która znajduje się w dość kiepskiej sytuacji finansowej. Takumi jest natomiast inteligentnym, przystojnym i uzdolnionym we wszystkich kierunkach chłopakiem. Zawsze jest gotów ratować Ayuzawę w trudnych sytuacjach. Jako jedyny jest zdolny się jej przeciwstawić. Przez Misaki nazywany jest "zboczonym kosmitą". W stosunku do niej jest zazdrosny i zaborczy. To chyba miłość, co nie? ^-^
     Grafika jest dość przeciętna. O ile projekty postaci są dopracowane, to niekiedy tło pozostawia trochę do życzenia. Nie można jednak zaprzeczyć, że nasz kochany "zboczony kosmita" jest naprawdę przystojny. ^-^ Misaki również jest bardzo ładną dziewczyną tylko, jak dla mnie, jej rumieńce są dość nienaturalne.
Muzyka idealnie wpasowuje się w klimat tej produkcji. Jest ładna i miło się jej słucha. Opening i endingi mnie osobiście się bardzo podobają, mają coś w sobie, jednakże to już zależy od gustu. W końcu nie wszystkim można dogodzić.
     Moim zdaniem zakończenie jest małym minusem tej serii. Nie rozwiązuje wszystkich wątków, a w endingach pojawiają się dość ciekawe sceny nie ukazane w anime, które dotyczą np. przeszłości Usuia. Niewątpliwie wiele fanów liczy na kontynuację, jednak jak na razie jej nie widać. Ja również jej wyczekuję i mam nadzieję, że w końcu się ukaże. Co prawda, wiem co się wydarzy, gdyż czytam mangę, ale jednak... anime to co innego. ^-^
     Sądzę, że jest to anime, które powinna obejrzeć każda dziewczyna, która jest fanką romansu. Panów natomiast mogą zainteresować stroje noszone przez dziewczyny w kawiarni.  ^-^



czwartek, 13 lutego 2014

No.6

Tytuł: NO.6
Gatunek: dramat, science-fiction, shounen ai
Rok wydania: 2011

TWÓRCY:
Studio: Bones
Autor: Atsuko Asano
Reżyser: Kenji Nagasaki Muzyka: Keiichi Suzuki



Akcja No. 6 toczy się w mieście o takiej właśnie nazwie oraz znajdujących się wokół niego slumsach zwanych Zachodnim Blokiem. Całość dzieje się w niedalekiej przyszłości jakiś czas po tym, jak świat podzielił się na 6 państw-miast po kolejnych wojnach, rujnujących ludzkość i naszą planetę. Shion w wieku dwunastu lat mieszka wraz z matką w elitarnej dzielnicy No. 6. Pewnej nocy jednak udziela schronienia swojemu rówieśnikowi imieniem Nezumi (jap. szczur albo mysz), który jest ścigany przez policję. Następnego dnia chłopak znika i powraca do slumsów. Pomoc uciekinierowi nie pozostaje jednak bez konsekwencji. W kontrolowanym przez państwo społeczeństwie służbistów taki czyn jest wręcz nie do pomyślenia i Shion wkrótce traci wszystkie przysługujące mu dotychczas przywileje, jak i możliwość brania udziału w specjalnym programie nauczania jako niezwykle zdolny uczeń. Zostaje także wraz z matką zmuszony do przeprowadzki do biednej dzielnicy miasta zwanej Lost Town.
    Cztery lata później Shion pracuje w miejskim parku. Pewnego dnia wraz z współpracownikiem na terenie skweru znajduje ciało staruszka. Wkrótce z mediów dowiaduje się, że mężczyzna miał zaledwie 31 lat. Zaczyna to wzbudzać podejrzenia chłopaka. Niedługo potem w jego obecności nagle umiera jego współpracownik, a w momencie śmierci z szyi mężczyzny wydostaje się sporych rozmiarów osa. Wkrótce Shion zostaje oskarżony o zamordowanie kolegi z pracy i aresztowany. Podczas transportu do więzienia uwalnia go i ratuje Nezumi, po czym zabiera chłopaka do swojego domu w slumsach. Z czasem do Shiona coraz bardziej dociera, że idealna wizja utopijnego państwa jest jedynie złudnym wrażeniem, przykrywką dla działań totalitarnych władz. Obu chłopaków zaczynają także łączyć nie do końca jednoznacznie relacje...
      Jak rozwinie się ta znajomość? Czy Nezumiemu uda się spełnić swoje pragnienie i doprowadzić No. 6 do upadku? Skąd wzięła się jego nienawiść do tego państwa? Jak potoczą się losy obu bohaterów? Tego już dowiecie się z tej całkiem ciekawej, chociaż zbyt krótkiej serii.
      No. 6 jest serią dość oryginalną, aczkolwiek nieco chaotyczną, ponieważ nie wszystko zostaje wyjaśnione w anime, które powstało na wzór powieści Atsuko Asano.
     Kreska jest ładna i przyjemna dla oka, a wygląd postaci charakterystyczny.
     Co do muzyki, jest ona zwyczajnie przeciętna, nie rani ucha, ale także nie wprawia w zachwyt.
     No. 6 zarówno główni bohaterowie, jak i niektóre postaci poboczne, są bardzo charakterystyczni. Nezumi jest inteligentnym, cynicznie nastawionym do życia cwaniaczkiem żyjącym w slumsach. Mimo tego jest wielbicielem literatury klasycznej, między innymi Szekspira. Ma także talent artystyczny - występuje w kobiecym przebraniu jako aktorka imieniem Eve oraz śpiewa. Szczególną nienawiścią darzy No. 6 i marzy o doprowadzeniu państwa-miasta do upadku, co próbuje zrealizować. Z jakim skutkiem - tego już Wam nie powiem ;). Shion zaś jest wyjątkowo naiwnym i błogo nieświadomym wielu faktów chłopcem, który żył pod kloszem w utopijnym No. 6. Obaj bohaterowie są swoimi zupełnymi przeciwieństwami. Mimo to jednak rozwija się między nimi specyficzna, niejednoznaczna więź. Ciekawą postacią jest także żyjąca w slumsach wśród sfory psów Inukashi czy chociażby przyjaciółka Shiona z dzieciństwa Safu, która darzy chłopaka nieodwzajemnioną miłością i miewa problemy z wyrażaniem swoich uczuć.
     Mimo wszystko dla sporej liczby osób najważniejszą kwestią w tym anime nie jest walka z totalitarnym państwem czy wizja utopii. Wielu bowiem nurtuje zupełnie co innego - czy Nezumi i Shion są gejami (marzenie yaoistek :)jestem jedną z nich więc mam nadzieję że tak) i łączy ich coś więcej czy też nie? Oto jest pytanie. Stąd także wpisane w tagach shounen ai, które dla niektórych może być kwestią sporną.
     Samo anime według mnie jest niezłe, chociaż mogłoby być przynajmniej trochę dłuższe. Wciśnięcie całej akcji w 11 odcinków nie działa na korzyść tej serii, zwłaszcza biorąc pod uwagę dość trudną tematykę wizji utopii, a także różnych relacji międzyludzkich. Mimo wszystkim poleciłabym zainteresowanym No. 6, chociaż z pewnością jest to anime skierowane znacznie bardziej do żeńskiej części odbiorców ;).




Nezumi Vocal Song

czwartek, 6 lutego 2014

Kochaniii ^_^

Obiecuję że w najbliższym czasie dodam notkę o "No.6"
Musicie mi wybaczyć, wróciłam do szkoły i nie mam możliwości napisać nic, ale obiecuję że się poprawię ^_^









czwartek, 30 stycznia 2014

Z innej beczki

Może ktoś oprócz Modnego Kotka mnie czyta...
Jeśli tak, mam do was prośbę...
Jeżeli moglibyście coś zmienić w nich, to co?
Byłaby to cenna uwaga od każdego ^.^










środa, 29 stycznia 2014

Fairy Tail

Tytuł: Fairy Tail
Rok produkcji: 2009
Gatunki: Fantasy, Komedia, Przygodowe

TWÓRCY:
Studio: SatelightA-1 Pictures
Autor: Mashima Hiro
Reżyser:Shinji Ishihara
Scenariusz:Masashi Sogo
Muzyka: Yasuharu Takanashi

OPIS:
  Hmm... jak natknęłam się na Fairy Tail? Byłam u kuzynki i jakoś tak się stało, że ona oglądała to anime i caluuutk czas mówiła o Erzie i Jallalu. No cóż, ona w swej wredności nie chciała mi powiedzieć z jakiego anime są te dwie postacie, więc poszperałam w nieskończonej otchłani Internetów i trafiłam na „Fairy Tail” potem było już z górki – oglądałam.
     Królestwo Fiore jest jednym z państw leżących na Ziemi, na której panuje magia. To ono jest głównym miejsce wydarzeń przedstawionych w tym anime. Akcja jednak skupia się na tytułowej gildii, Fairy Tail, która skupia u siebie magów, z których każdy posiada indywidualne cechy charakteru. Natsu Dragneel - narwany nastolatek posługujący się magią smoczych zabójców; Gray Fullbuster - mag lodu, który ma dość nietypowy nawyk, a jest nim pozbywanie się ubrania, co niekiedy budzi wiele kontrowersji; Erza Scarlet - ma dość specyficzny charakter i jest postrachem w całej gildii, specjalizuje się w tzw. "przemianie", co oznacza, że może zmieniać swój strój codzienny na zbroje do walki i na odwrót; Happy - niebieski, latający kot, który jest najlepszym przyjacielem Natsu; Lucy Heartfilia - nowa członkini gildii, od niej zaczyna się cała historia, jej magia polega na przywoływaniu za pomocą specjalnych kluczy (złotych i srebrnych) Gwiezdnych Duchów, które pomagają jej w walce. Ta oto piątka bohaterów tworzy drużynę, która jest uważana za najsilniejszą w całej gildii, są oni również głównymi bohaterami całego anime. Razem przeżywają wszystkie przygody. Uważają się nie tylko za przyjaciół, ale i rodzinę, na którą zawsze można liczyć. Dla nich gildia Fairy Tail = rodzina, siła = więzi i uczucia.
Co jest jednak wizytówką owej drużyny, jak i całej gildii? Rozwalone miasto. Nie ma misji, na której Fairy Tail czegoś nie zburzy. Kiedy coś się dzieje, wiadomo, która gildia maczała w tym palce :).
Moim zdaniem, nie da się ich nie lubić. Oglądając to anime, śmieję się, płaczę i przeżywam wszystko razem z nimi. Nieraz sytuacje, jakie powodowali przysparzały mnie o płacz, oczywiście ze śmiechu.
Brakuje mi jednak odrobiny więcej romansu między niektórymi bohaterami ;) No, ale tak to jest, jak się jest niepoprawną romantyczką...
     Kreska w anime ma wysoki poziom, jednakże brakuje jej do pierwowzoru z mangi. Niekiedy jednak mam chęć wcisnąć stop i zrobić screena niektórym nieziemskim scenom *-* Kolorystyka postaci jest barwna, ale zrównoważona i zarazem charakterystyczna. Twórcy nie boją się ubierać bohaterów w różnego rodzaju ubrania. Starają się również zadbać o każdy najmniejszy szczegół, co jest bardzo dużym plusem. Tego właśnie niestety brakuje w niektórych produkcjach. Jednak jak w każdym anime zdarzają się niedociągnięcia, które są tutaj akurat zasłaniane dość sporym biustem niektórych bohaterek, które powinny spodobać się męskiej części widowni.
     Muzyka? Nic dodać, nic ująć. Pierwsza klasa. Dopasowana jest doskonale do sytuacji i wtedy, kiedy trzeba trzyma w napięciu. Wpada w ucha i nie chce z niego wylecieć. Słuchając openingów, mam dreszcze i mogę je oglądać w kółko. W końcu to one są często pierwszą etykietą anime :).
     „Fairy Tail” zalicza się do tzw. tasiemców, jak na przykład Naruto, Bleach czy One Piece. Jednakże w porównaniu z nimi akcja toczy się płynnie i nie ma zbędnych zapychaczy (filerów), co sprawia, że serię ogląda się bardzo przyjemnie.
     Moim zdaniem jest to produkcja obowiązkowa dla wszystkich fanów anime. Każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie. Komedia, przygoda, akcja (+ romans dla ludków mojego pokroju :)) - to idealne i pełne połączenie, które dobrze przedstawione nigdy nie zawodzi!
Teraz jednak pozostaje nam czekać na kontynuację serii, która miejmy nadzieję, nastąpi jak najszybciej. 




Ojej... Znowu się rozpisałam, wybaczcie :)